BOGOWIE SĄ ZBYT WYMAGAJĄCY?

Hej! Dzień dobry!

Czy „bogowie” są zbyt wymagający?

Jak dla kogo…  To pytanie zadaliśmy sobie w gronie kilkunastu osób w kontekście podłego prawa jakie przez ostatnie lata wymyślają dla nas tzw. rządzący. Tu i teraz. Gnębią kogo się da, a zwłaszcza kobiety i mniejszości, bo jacyś wymyśleni „bogowie” jakiejś religii, kościoła tego chcą! Gdzie ci „bogowie” są?!!! Dlaczego nas nie bronią przed podłymi ludźmi?! W telewizji, czasami na ulicach widuję dziwacznie ubranych mężczyzn, kobiety i facetów w garniturach klękających przed nimi. To klęka tzw. władza i ludzie otumanieni! Przed kim klękają?! 

Niemniej fakt:  wszyscy „bogowie”, wymyśleni przecież przez pokolenia żądnych władzy ludzi nad ludźmi, chcieliby, aby inni żyli wg „ich” wszelakich wymagań. Kontrolują, niszczą ludzi, bo TYLKO to potrafią. Normalne życie, wolność, rodzina, humanizm, tolerancja, praworządność ich nie interesuje. Tylko łatwe i duże pieniądze, władza i seks. 

„Wymyślacze” niestety nigdy nie żyją (może nieliczni np. pustelnicy) wg wskazań  wymyślonych przez siebie „bogów”. To byłoby przecież bardzo niewygodne  życie. Za to mają olbrzymie wymagania finansowe. Każą sobie słono płacić za swoje wymyślone legendy i przede wszystkim doczesne wygody, że ho ho!

Co na to my współcześni ludzie, w Polsce? Czasami uciekamy… daleko. Często nie przejmujemy się i wybieramy to co nam trochę  pasuje, albo pokazujemy im… fuck’a? Wydaje się, że to drugie jest nam zdecydowanie bliższe, realne, normalne i… praktyczne.

Nie wyznaję żadnej religii. Za to mam głęboko wpojoną wolność,  tolerancję, uczciwość, szacunek dla mądrego prawa i dla każdego człowieka. Także dla tych wierzących w różnych „bogów”.

Kiedy w grę wchodzą prawne paragrafy inspirowane i narzucone przez wymyślaczy „bogów”, niszczenie praworządności, wolności, niszczenie ludzi – dzieje się bardzo, bardzo  źle. 

Tutaj na Ziemi jesteśmy TYLKO MY LUDZIE I NATURA – WSZYSTKO ZALEŻY OD NAS, nie od jakichkolwiek „bogów”.

 

 

 

 

 

 

 

Miło, że tu jesteś, pozdrawiam… 

 

 

 

 

 

 


Seks to wszyscy ludzie na Ziemi i cała Natura!

Miło powitać Cię na Mózgojazda.

Seks to cała Ludzkość i Natura! Seks to miłość, rozkosz, to najbliższa bliskość między dwoma osobami. Każdy seks między dorosłymi ludźmi to normalność. Seks to my wszyscy na Ziemi!

One też się kochają!

W Polsce nastała jakaś era kompletnego zdziczenia, zdziwaczenia i nienormalnego podejścia do seksu.

Dzieje się coś bardzo złego. Nakazy, zakazy, wyśmiewanie, szydzenie z seksu zwłaszcza wśród katolickiego duchowieństwa i różnych krzykaczy, dziwacznych fundacji oraz partii rządzącej – to  jest potwornie chamskie, podłe i strasznie głupie! Najgłupsze na Świecie!

Jednocześnie wśród duchowieństwa od wieków istniało przyzwolenie na przestępstwo pedofilii!!! Znieście u siebie ten idiotyczny, chory celibat, a będzie na pewno lepiej.

Do tego od kilku lat ciągle namawiają nas do rozmnażania się – wszelka antykoncepcja to obraza boga! – a przecież każdy wie i widzi, że Ziemia ma nas już dosyć! Jest ogromne przeludnienie! Brakuje nieomal wszystkiego – dobrej wody, czystego powietrza, brakuje nam miejsca, pracy, zieleni, natury. Niszczymy wszystko na potęgę! Jednocześnie ogłupiały kler zabrania antykoncepcji, edukacji seksualnej, a obecna niby-władza prze do rozmnażania się nie refundując antykoncepcji, za to zabraniając badań prenatalnych, rozdając nasze pieniądze na to rozmnażanie zamiast na edukację, itd.

Niech przeczytają książkę Michaliny Wisłockiej „SZTUKA KOCHANIA”, albo chociaż obejrzą film zrealizowany na podstawie tej wspaniałej książki, to wtedy może się czegoś nauczą o antykoncepcji i dowiedzą się, że „pochodzą  z waginy„. Bo chyba nawet o tym nie wiedzą…

Znalazłam na swojej poczcie fajną lekcję języka angielskiego na temat seksu.  Ta lekcja TUTAJ

Cytuję fragmenty:

Let’s talk about sex, czyli o edukacji seksualnej w Anglii

Czy zastanawialiście się może, jak wygląda edukacja seksualna w innych krajach, gdy w naszym nie ma jej wcale i na razie się nie zapowiada? Spróbujemy dzisiaj rozgryźć ten temat.

Od 2019 roku edukacja seksualna będzie obowiązkowa (compulsory = obligatory) w szkołach w Anglii od 4 roku życia. Mimo to, rodzice mają prawo do wypisania (withdraw) swoich dzieci z tych lekcji. Uczniowie w zależności od wieku uczą się m.in. o niebezpieczeństwa sextingu i pornografii, czy o wykorzystaniu seksualnym. W szkołach podstawowych (primary school) mamy nacisk na zdrowe relacje (healthy relationships), a w liceum (secondary school) tematy skupiają się na seksie i związkach.

Czym jest sexting? To wysyłanie nagich fotek (send nudes), ale również rozsyłanie ich dalej bez świadomości, że może to być nieprzyjemne dla autora fotki.

Co to jest preservative? Często na produktach spożywczych, np. na margarynie przeczytamy napis: „NO PRESERVATIVES„. Słowo preservative pochodzi od słowa preserve (konserwować, zachowywać) i jest tzw. false friend z polskim słowem prezerwatywa, ponieważ oznacza konserwant. Prezerwatywa natomiast to oczywiście condom.

A oto 13 najważniejszych słówek związanych z seksem:
– sex – to oczywiście sex, ale również płeć biologiczna
– vagina – pochwa
– penis – penis
– condom – prezerwatywa
 sexual intercourse – stosunek seksualny
– have sex – uprawiać seks
– make love – uprawiać miłość
– breasts – piersi
– buttock – pośladek
– pregnancy – ciąża
 sperm/semen – sperma
– egg cell – komórka jajowa
 sperm cell – plemnik

Jeszcze garść słówek z innej beczki:
– stork – bocian
– cabbage – kapusta
– bees – pszczółki
– butterflies – motylki
– ladybugs – biedronki

Jak odpowiadać na trudne pytania dzieci: „Skąd się biorą dzieci?” Brytyjskie wydawnictwo Usborne proponuje np. coś takiego, niestety nie wiem czy są podobne książki, filmy dla Polskich dzieci:

To na pewno jest świetna książka – nie jest zakazana!

Na YouTubie z kolei można znaleźć wiele świetnie zrobionych filmików, w sam raz dla dzieci:

Happy Learning English: The Reproductive System | Educational Video for Kids

Pamiętam też świetny program dla młodzieży i dorosłych, który leciał w TVN Style. The Sex Education Show z Channel 4, między innymi o afrodyzjakach czyli o pysznym i skutecznym jedzeniu, aby było cudnie w łóżku!

 

A Ty? Co myślisz o edukacji seksualnej? Jest konieczna czy niepotrzebna? Jak powinno jej się uczyć?
Akcja „W 80 blogów dookoła świata” to wspólna akcja blogów kulturowych i językowych. Chcecie poczytać o seksie w innych krajach? Proszę bardzo – wiele jest tematów z całego świata, oczywiście nie tylko o seksie, ale na ten temat można znaleźć sporo interesujących tekstów.

Oto niektóre z nich:
Chiny:

Biały Mały Tajfun – Namu

Francja:

Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim: Seks po francusku

Gruzja:

Gruzja okiem nieobiektywnym: Jak używać prezerwatywy, czyli seks w Gruzji

Holandia / Belgia:

Czerwone latarnie i magiczne okna – prostytucja w Holandii i Belgii

Irlandia:

W Krainie Deszczowców – Sex w Irlandii

Niemcy:

Niemiecki w domu: Seks po niemiecku

Rosja:

Dagatłumaczy – blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim – Anegdoty związane z seksem

Włochy:

Studia, parla, ama: 10 słów związanych z seksem

Dziękuję, że mogłam udostępnić tę lekcję! Nie wiem komu dziękuję, ale lekcja, którą kiedyś dostałam na maila – jest super!


Seks, zdrada i… auto

Mężczyźni często postrzegają swój samochód jako rodzaj pokusy, czy… wabika ku sobie. Kobiety też zwracają uwagę jakim autem jeździ np. ewentualny partner, także wtedy gdy mają własny pojazd. Tak więc obie płcie mają coś „na sumieniu”.

Pewien portal randkowy (nie w Polsce) przeprowadził dość zaskakującą ankietę. Pytania brzmiały: jakim jeździsz samochodem i jak często zdradzasz swoją partnerkę/partnera? Odpowiedziało ok. 750 tys. osób.  Okazało się, że marka auta i zdrada są jakoś zależne.

Na pierwszym miejscu jest Audi, wygląda na to, że to auto szczególnie sprzyja zdradom, ponad 22% ankietowiczów – posiadaczy tych aut przyznało się do zdrady. Na drugim miejscu uplasowało się niemieckie BMW – ok. 13%, na podium częstotliwości zdrad znalazł się także Mercedes – trzecie miejsce, ok. 9%. Czwarte miejsce jest chyba zaskoczeniem, bo to Volvo – okazuje się, że właściciele tych aut zdradzają niewiele mniej niż jeżdżący Mercedesem – przyznało się blisko 8%. Posiadacze Volkswagenów mogą „poszczycić się” tylko 5,7% zdradzających.

Właściciele niektórych marek aut są bardziej wstrzemięźliwi w zdradzaniu. Może to dość nieoczekiwane, ale należą do nich posiadacze francuskich aut: Renault 0,51%, Peugeot 0,38%. Nieco wyżej plasuje się Hyundai, ale tylko 1,5%, oraz Skoda. Chlubne najniższe miejsce zajęli posiadacze marki Rover.

Jakie macie auto? Zapraszam do zabawy w małej sondzie.